Chleb najlepszy

Nie wiem ile bochenków chleba już piekłam. Pewnie idzie w setki. Mało jest dla mnie przyjemniejszych rzeczy niż zapach świeżo upieczonego pieczywa, krojenie chrupiącej skórki i smak jeszcze lekko ciepłego chleba posmarowanego sporą ilością prawdziwego masła. Naprawdę, nie muszę mieć do tego nic więcej niż kubek świeżo zaparzonej kawy ze spienionym mlekiem o poranku lub kieliszek wina z kawałkiem sera wieczorem. Eksperymentowałam z wieloma wypiekami – na zakwasie, na drożdżach, z jednym i drugim, z ziarnami i bez, na miodzie, na piwie, z karmelem, z mąki pszennej, z mąk mieszanych, a także z chlebem bez żadnej mąki. O każdym, z nich mogę powiedzieć to i owo, jeden lepszy, inny gorszy. Różne stopnie trudności, różne smaki. Różne gusta rodzinne. Jedne pożeraliśmy w całości jeszcze ciepłe, niedające się dobrze pokroić, inne kończyły jako grzanki lub zagęszczacz do sosów czy zup.

Ale ten, który dziś chcę Wam pokazać, to absolutny numer jeden! Najważniejsze dla mnie, że jest na zakwasie, z różnych mąk oraz – przede wszystkim – nie potrzebuje moich rąk, a jedynie czasu, dzięki czemu ten chleb można piec nawet co dwa dni, prowadząc normalne życie w trybie dom-praca-szkoła-przedszkole itd… I mimo że jest tylko na zakwasie, z dodatkiem mąki żytniej oraz razowej, nie jest ani ciężki, ani gliniasty. Jest lekki, sprężysty, idealny zarówno do powideł czy miodu, jak i do kiełbasy czy smalcu z kiszeniakiem!

Na spory bochenek o średnicy ok.24 cm i wysokości ok.10-12 cm (u mnie wystarcza na 2 dni przy 4 osobach) potrzebujecie:

– ok.300-350 g aktywnego zakwasu (mój jest żytni, przygotowywany na mące żytniej 720 – tak zwanej „żurkowej”)

– 100 g mąki żytniej 720

-100 g mąki pszennej razowej

– 475 mąki pszennej 650

– 1 łyżeczka cukru

– 1 łyżka soli

– 420 ml ciepłej wody

Wszystkie składniki mieszacie wieczorem w misce, obsypujcie lekko mąką i przykrywacie czystą ściereczką. Następnego dnia rano, zwilżonymi oliwą dłońmi, przekładacie ciasto do okrągłej formy silikonowej, takiej najzwyklejszej okrągłej formy, jak na biszkopt. Posypujecie ciasto garścią mąki i znów przykrywacie ściereczką. Formę odstawiacie w ciepłe miejsce i ..udajecie się do pracy. Po ok.10 godzinach ciasto na chleb powinno już sporo podrosnąć. Nastawiacie piekarnik na 240 stopni i do tak nagrzanego piekarnika wkładacie na 10 minut blachę. Po tym czasie, zmniejszacie temperaturę do 200 stopni i pieczecie kolejne 30 min. Jeśli wierzch chleba jest zbyt przypieczony, to przykryjcie go folią. Chleb jest gotowy, gdy postukacie w jego spód i usłyszycie głuchy dźwięk. Zanim go pokroicie powinien wystygnąć, inaczej może się kruszyć przy krojeniu. Choć to dosyć trudne wyzwanie, bo chleb pachnie i wygląda obłędnie. A zatem smacznego!

2 Komentarze

  • Malgosia
    31 maja 2020 15:37

    A jeśli chce upiec w keksówce, to czymś ja wysmarować? Pozdrawiam 😊.

    • Oliwia Madrak-Budzińska
      1 czerwca 2020 08:12

      Jeśli jest to keksówka silikonowa, to nie ma takiej potrzeby, a jeśli metalowa, to należy ją natłuścić i obsypać mąką lub otrębami.

Zostaw komentarz