Serowy raj

Ileż to razy znaleźliście z tyłu lodówki plasterki nieco zaschniętej goudy czy edamskiego? A może zostało Wam po sobotnim spotkaniu z przyjaciółmi przy winie kawałki różnych rodzajów serów i nie bardzo wiecie, co z nimi zrobić? Na stół nie podacie, do kanapki się nie nadają. Na szczęście prawie zawsze w parze z zapomnianymi kawałkami serów, idą resztki wędlin, warzyw czy pieczywa. Najprostsze, co możecie z nimi zrobić, to tradycyjne zapiekanki. Możecie także wszystkie sery rozpuścić wolno w garnku, dodać odrobinę śmietany i doprawić (jeśli jest potrzeba, bo niektóre sery są bardzo słone) ziołami oraz podsmażoną cebulką i dodać do ugotowanego makaronu typu świderki. To taki jesienny comfort food, który ogrzeje Was w jesienne czy zimowe wieczory, a przy tym jego przygotowanie zajmuje dosłownie chwilę.

Resztki sera – zwłaszcza pleśniowego i mozzarelli lub fety – świetnie nadają się do tarty lub wytrawnych mufinek. Sery kroicie na mniejsze kawałki, dodajecie do dużej miski jajka, mąkę, roztopione masło, mleko, proszek do pieczenia i sodę. Ja lubię jeszcze dodać pokrojone w kostkę resztki pieczarek i warzyw typu pomidor, papryka, cukinia, szpinak, czy ugotowane brokuły lub groszek oraz ulubione zioła, jeśli mam. To dla mnie naprawdę resztkowa opcja! Ciasto mieszacie widelcem, byle jak – może być grudkowate. Nakładacie ciasto do papilotek mufinkowych. Wierzch każdej możecie posypać odrobiną sera i zapiekacie ok.20 minut w temperaturze 180 stopni. Takie mufinki są świetną propozycją na przyjęcie gości, którzy zapowiadają, że będą u Was za pół godziny albo gdy macie chęć na ciepłą pachnącą kolację. Idealne także jako szybki lunch do pracy.

Możecie także zrobić wytrawną tartę, jednakże w tym przypadku potrzebujecie nieco więcej składników oraz czasu na jej przygotowanie, bo ciasto kruche musi mieć chwilę do odpoczynku i zapieczenia. Ale jeśli macie ten czas, to zagniećcie szybkie ciasto kruche, wstawcie je na pół godziny do lodówki, a w tym czasie przygotujcie resztkowy farsz. W dużej misce zmieszajcie pokrojone w kostkę kawałki sera i…inne resztki z lodówki – plasterki wędlin, warzywa, cebulę, zielone części pora, może jakieś zapomniane pieczarki. Do tego dodajecie jajka oraz śmietanę (proporcje zależą od ilości pozostałych składników farszu i wielkości Waszej formy), doprawiacie solą, pieprzem i ulubionymi przyprawami. Podpiekacie spód tarty ok.10-15 minut w temperaturze 180 stopni a następnie wykładacie farsz i wszystko razem zapiekacie ok.40 minut w temperaturze 170 stopni. Zerkajcie od czasu do czasu przez piekarnikowe okienko, żeby nie przypalić tarty. To wyśmienite danie, by zaskoczyć gości wyjątkowym smakiem za małe pieniądze. Możecie w końcu z resztek różnych serów przyrządzić pyszny sos serowy, idealny na przykład do nachosów. Wystarczy ser rozpuścić w rondelku, najlepiej z odrobiną śmietany lub mleka oraz kurkumy i sosu sojowego, uważając by się nie przypalił. Przelejmy go do słoika i po ostygnięciu zajadać się!

Moje ulubione wykorzystanie resztek serów, to pizza! Jeśli mam czas, to sama robię ciasto. Jeśli go nie mam, to jako podkład służy mi tortilla. Wersja ekspresowa – tylko sos pomidorowy na spód i mix serowy. Do tego kieliszek wina i jestem w niebie!

Zostaw komentarz