Wakacje w stylu zero waste

Lato i czas wakacyjnych podróży staramy się wykorzystać maksymalnie. Chcemy odetchnąć, wyspać się, zrelaksować, odpocząć od codziennych obowiązków, pofolgować kulinarnie, żyć pełnią życia. Zazwyczaj odpuszczamy sobie wiele w tym czasie i mniej zastanawiamy się nad skutkami naszej wakacyjnej wolności.  Jeśli jednak w czasie urlopu nadal chcielibyście zadbać o środowisko, to mam dla Was całkiem niezłą informację. Wypoczywając wcale nie musicie rezygnować ze świadomości i odpowiedzialności wobec naszej planety. Ograniczenie plastiku w czasie wakacji może być nieco trudniejsze, ale nie jest niemożliwe. Warto jedynie pamiętać o kilku podstawowych zasadach i dobrze zaplanować podróż.

Woda i inne napoje we własnych naczyniach

Nie wiem, jak jest w innych krajach – z pewnością musicie to sprawdzić wybierając się za granicę – ale w Polsce woda w kranach jest naprawdę dobrej jakości. W każdym miejscu, gdzie się znajdziecie są dostępne krany czy poidełka, z których śmiało możecie korzystać, by napełnić swoją butelkę wielokrotnego użytku świeżą chłodną wodą. W ten sposób nie tylko znacznie ograniczycie ilość plastikowych butelek w śmietnikach, ale i sami nie połykacie mikroplastiku, który jest obecny w każdej wodzie kupowanej w plastikowych butelkach. Również kawę możecie śmiało pić we własnych kubkach. Wiele lokalnych kawiarni nie dość, że przychylnie patrzy na kawoszy, przychodzących z własnym kubkiem, to jeszcze w niektórych z nich otrzymacie rabat za promowanie dobrych wzorców.

Kosmetyczka w stylu zero waste

Pomyślcie, co tak naprawdę będzie wam potrzebne na wakacjach. Delikatne naturalne mydło w kostce to jedno z najlepszych rozwiązań. Takim mydłem możecie umyć siebie, włosy i… zrobić podstawową przepierkę. Nie jest to może opcja idealna, ale optymalna na wakacje w stylu zero waste. Jeśli wolicie żel pod prysznic i szampon osobno, w płynie – świetnie się sprawdzą buteleczki wielorazowe, które można napełniać ulubionym kosmetykiem. Alternatywą dla zwykłych plastikowych  szczoteczek do zębów są szczoteczki bambusowe. Zdecydowanie najmniej korzystną opcją dla naszej planety są kosmetyki pakowane w plastikowe saszetki. Choć są bardzo poręczne i zajmują niewiele miejsca w walizce, to one w dużym stopniu zaśmiecają nasze środowisko. Ja zawsze ograniczam liczbę kolorowych kosmetyków, które na wakacjach moim zdaniem nie są specjalnie potrzebne. Kwestia, z którą nie dyskutuję, to kremy z wysokim filtrem. W internecie są dostępne olejki z filtrami w szklanych butelkach, jednak ich cena jak na razie mnie odstrasza i niestety w tym temacie staram się być jedynie less waste. Kupuję kremy do opalania w dużych rodzinnych opakowaniach, z wysokim filtrem. Niestety, wciąż  jest to plastik. ALE możecie zwrócić uwagę, by plastikowe opakowania po Waszych kremach jak najlepiej nadawały się do procesu recyklingu. Starajcie się zatem wybierać te oznaczone symbolem HDPE i były jasne (transparentne, białe, kremowe – im jaśniejsze, tym bardziej cenne dla recyklerów). Wybierajcie też kremy z filtrami mineralnymi, a nie chemicznymi – są dużo mniej szkodliwe dla środowiska.

Przekąski na podróż

Do samolotu nie weźmiecie swojej butelki z wodą. Ale możecie zabrać swój pojemnik z przekąskami. Pokrojone owoce poza tym, że są smaczne, nawodnią Wasz organizm, domowe kanapki z pewnością będą lepszą alternatywą niż kupne pakowane w folię samolotowe czy kupione na stacji benzynowej, a słupki marchewek czy selera naciowego z domowym humusem są bardzo pożywne. Warto mieć ze sobą bakalie, suszone owoce czy orzechy, które w podróży dostarczą witamin z grupy B, magnezu i żelaza. Takie pojemniki z pewnością wykorzystacie także na samych wakacjach, np. na prowiant na plażę lub na wyprawę na szlaku. A odwiedzając lokalne targi czy sklepiki, możecie do nich kupić miejscowe przysmaki 😉 Z pewnością będą lepszą opcją niż woreczki foliowe czy styropianowe tacki.

Podróż

Jeśli możecie, wybierajcie pociągi. To wciąż tani i najmniej obciążający środowisko środek transportu. Choć może brzmi to mało wiarygodnie, również samochody czy autokary nie są tak wielką szkodą dla środowiska, jak samoloty. I choć zrozumiała jest nasza chęć szybkiego przemierzania dużych odległości, to miejmy w głowie fakt, że jeden lot samolotem emituje do atmosfery taką ilość gazów cieplarnianych, co jazda samochodem osobowym prze rok! Jeśli już więc korzystamy z samolotów, to starajmy się przynajmniej, aby były to loty bezpośrednie. Warto również wspomnieć o tym, aby tam, gdzie się da korzystać z technologii i aplikacji mobilnych. Kupujcie bilety elektroniczne, nie korzystajcie z drukowanych map czy przewodników i wykorzystujcie aplikacje mobilne podpowiadające wam, gdzie można się natknąć na ciekawe atrakcje.

W obcym kraju

Jadąc za granicę, często jesteśmy  nastawieni na poznanie klimatu i stylu życia tamże – rozmowy z lokalną ludnością w małych restauracyjkach, ulokowanych z dala od głównych turystycznych szlaków, czy delektowania się lokalną kuchnią i drinkami. Pomyślcie zatem – może warto ze sobą zabrać własne stalowe słomki wielorazowe, które umilą wam wieczory w małych lokalnych knajpkach, czy zestaw sztućców bambusowych, dzięki którym street food będzie mniej śmieciotwórczą przyjemnością. Będąc tam kupujcie żywność jak najmniej przetworzoną – lokalne owoce, warzywa, sery, owoce morza, przekąski czy trunki. Na miejscu powinny być i świeże, i tanie. Zwracajcie uwagę, by nie zostawiać po sobie śmieci na plaży, czy na górskim szlaku. To nie tylko świadczy o Was, ale i o Waszej trosce o środowisko. Przecież zależy nam, by jeszcze trochę pożyć w pięknych okolicznościach przyrody. A zatem pakujcie swoje walizki z głową i w drogę!

Zostaw komentarz