Zwyczajne – niezwyczajne

Pamiętacie z pewnością słynną scenę z serialu „Wojna domowa”, jak Jarema Stępowiski chodził po domach i pytał: „Czy jest suchy chleb dla konia?”, na co odpowiadała pani Kamińska: „Nie, u nas wszystko mąż zjada.” Niestety, wg badań, pieczywo jest najczęściej wyrzucanym do śmietnika produktem spożywczym. Dlaczego? Bo zbyt szybko staje się dla nas nieświeże, a przez to niesmaczne. Bo jest tanie, banalne więc nie żal nam jest go wyrzucić. Często też brak nam po prostu pomysłów, co z takiego chleba czy bułek można by przygotować, aby dać im drugą, równie smaczną szansę.

Opcje najprostsze to bułka tarta albo zapiekanki z serem. Ale pomysłów na wykorzystanie czerstwego pieczywa jest o wiele więcej. Chleb pszenny można zanurzyć w roztrzepanym jajku z mlekiem, usmażyć i podawać z ulubioną konfiturą lub owocami. Kromki chleba razowego można pokroić w kostkę, skropić oliwą i delikatnie posypać ulubionymi ziołami a następnie podpiec w piekarniku. Takie grzanki idealnie pasują do kremowych zup albo do lekkich sałatek i można je przechowywać w zamkniętym słoiku około tygodnia, by nie straciły na chrupkości. Ciemny chleb można także pokroić w grube długie paski, posypać lekko tartym serem i zapiec w piekarniku. To propozycja idealnej przekąski do piwa, którą spotkałam kilka lat temu będąc na Litwie.

Pieczywem także można zagęścić sosy lub zupy, jeśli nie chcemy zagęszczać ich tak zwaną zaklepką z mąki. Niezbyt świeżą bagietkę można pokroić w grube plastry, posmarować oliwą i czosnkiem i zapiec, a następnie podawać z dowolnym pesto, plastrami awokado lub salsą ze świeżych pomidorów. Jeśli zostaną Wam bułki z ziarnem, można je ponacinać prawie do samego końca, w przestrzenie pomiędzy „kromkami” włożyć plasterki zimnego masła, posypać solą, pietruszką i czosnkiem i odpiec w piekarniku na tyle, by bułka odzyskała swoją chrupkość, przy okazji zyskując oryginalny smak. Taka ciepła bułka ziołowa jest idealnym dodatkiem do sałatek czy deski serów lub wędlin. Pokrojona w kostkę bułka, doprawiona ziołami, cebulą i czosnkiem będzie świetnym farszem np. do kurczaka czy pieczeni z szynki.

Nie zapominajmy, żeby przy okazji uczyć nasze dzieci, jak ważnym problemem jest marnowanie żywności. I że jeśli nie mają ochoty na drugie śniadanie w szkole, to lepiej oddać je koledze, który być może nie ma kanapki, a jest głodny, niż wyrzucać je w szkolnej toalecie lub gromadzić przez tydzień w plecaku. Nie wybierajmy w sklepie bułek tylko tych idealnych; te mniej efektowne są tak samo pyszne jak te z szablonu.

Niewykorzystany, a czerstwy chleb zawsze można ostatecznie oddać komuś, kto ma swoje własne gospodarstwo i drób lub do stadniny koni. Raczej nie karmy nim gołębi czy kaczek na stawie. Wbrew nostalgicznym obrazkom, zapamiętanym z dzieciństwa – to raczej niewskazane dla nich pożywienie. Nie marnujmy chleba! Nie wyrzucajmy go lekką ręką! Mimo, że jest tak zwyczajny, możemy go uczynić niezwykłym dodatkiem!

Zostaw komentarz