Zielone resztki

Kuchnia zawsze była moim żywiołem. Uwielbiam spędzać w niej czas, bo daje mi to wyciszenie z jednej strony i nową energię – z drugiej. Ale nie lubię przysłowiowego „stania przy garach”. Tu działam trochę jak mój kuchenny idol – Jamie Olivier. Totalny freestyle! Zatem jeśli nie macie czasu albo po prostu nie chcecie spędzić godzin mieszając w garnkach, proponuję Wam to przepyszne sezonowe danie. Nie dość, że robi się je co najwyżej kwadrans, to jeszcze wykorzystacie do niego wszystkie resztki, z którymi dotychczas nie wiedzieliście co uczynić.

Nastawiacie wodę na makaron. W tym czasie na patelni rozgrzewacie odrobinę oleju. Na gorącą patelnię wrzucamy cebulę, ząbek czosnku, 2-3 pieczarki, pokrojoną w paski zieloną część pora (ta najczęściej zostaje w dość dużej ilości) oraz końcówki szparagów (bo wiadomo, że najsmaczniejsze są główki). Do tego przyprawy, jakie lubicie. Ja dodaję sól, pieprz, kumin, harissę i odrobinę papryczki chili. Na sam koniec łyżkę domowego pesto, które zostało w słoiku i nie do końca wiadomo było, co z nim począć.

Gotujemy makaron. Potem wszystko razem mieszamy i zajadamy ze smakiem!

Zostaw komentarz